Tak, dobrze przeczytałeś. To pytanie zadaje sobie 9 na 10 firm, kiedy słyszy słowo „reklama”. My na nie odpowiadamy. Czarno na żółtym.
Nie „wizytówka”, tylko strona, po której klient dzwoni. Szybka, na telefon, z jednym celem: kontakt. Tak jak ta.
Klient wpisuje, czego szuka, i widzi Ciebie, a nie konkurencję. Wizytówka Google, opinie, pozycjonowanie lokalne.
Facebook, Instagram, TikTok. Zero „inspirujących cytatów”. Posty i reklamy, które robią zasięg i telefony.
Banery, auta, witryny, ulotki, billboardy. Żółte na czarnym też potrafimy, jak widać.
Nazwa, logo, hasło, kolory. Coś, co ludzie zapamiętają po jednym spojrzeniu. Jak nasza domena.
Zdjęcia firmy, lokalu, produktu, hali i działki z góry. Materiał, którego nie wstyd wrzucić na stronę.
Robimy z tego kampanię, nie ogłoszenie. Zdjęcia, dron, opis, reklama w sieci, obsługa oglądających. Ty odbierasz oferty.
Działka pod dom, lokal pod firmę, hala pod magazyn. Sprawdzamy stan prawny, granice i to, czego nie widać w ogłoszeniu.
Zrobimy mu reklamę i znajdziemy najemcę. Jedna agencja, dwa tematy, jeden telefon.